Witam!
Tym razem trochę o moich eksperymentach z zimną porcelaną. Poczytałam trochę (niespelnionyartysta.blogspot.com, manualni.pl) i zrobiłam moją pierwszą masę. Udała się nieźle więc ulepiłam parę aniołów na próbę. Według mnie niestety za szybko schnie powierzchniowo i przy ewentualnych poprawkach pęka. Trzeba się naprawdę uwijać podczas pracy. Do prób zachęciło mnie to, że zimna porcelana wysycha bez pomocy piekarnika dużo szybciej niż masa solna a aniołki tak wykonane są gładkie i leciutkie. Myślę, że wrócę do prób z tą masą w okolicach Świąt Bożego Narodzenia ponieważ nawet duży anioł bez problemu może zdobić choinkę. Poniżej dwa anioły wykonane parę miesięcy temu z zimnej porcelany:
I jeszcze dwie panienki z masy solnej, które wykonałam jakiś czas temu: